Pączki

Jeśli chcecie prawdziwe pączki, to tylko własnej roboty;) Te w sklepie to jakiś chemiczny substytut. Moje pączki są puszyste, miękkie i cudownie pachną. Ze względu na to, że mam nadal mnóstwo swoich dżemów, moje pączki nadziewałam dżemem jagodowym i porzeczkowym – smakowało wyśmienicie:) Jeśli Wy również macie swoje dżemy lub konfitury zachęcam aby nimi nadziewać pączki:)

Składniki:

- 1/2 kg mąki + trochę do wyrabiania ciasta,
- 50g drożdży,
- 1 jajko,
- 5 żółtek,
- 1 szklanka mleka,
- 100 g cukru pudru,
- 1 czubata łyżka cukru,
- 100g masła,
- 1 łyżka oleju,
- mały kieliszek spirytusu,
- otarta skórka z 1 pomarańczy,
- kilka kropli soku z cytryny,
- szczypta soli,
- dowolny dżem lub marmolada,
- 4 kostki smalcu.

Rozczyn: mleko, drożdże, 2 łyżki mąki i łyżkę cukru rozmieszać, zostawić w cieple do „zaburzenia”. Jajko, 5 żółtek, cukier puder ubijamy na puszystą masę, dodajemy utartą skórkę pomarańczową, sok z cytryny, sól, olej i rozczyn, mieszamy i stopniowo dodajemy resztę mąki, nadal mieszamy. Ciasto wykładamy na posypana mąką stolnicę, dodajemy kieliszek spirytusu i niegorące roztopione masło. Wyrabiamy przez ok. 10 minut tak aby nie kleiło się do rąk. Przykrywamy ściereczką i zostawiamy na 15 minut do wyrośnięcia. Urywamy po kawałku ciasta, formujemy placuszek, nakładamy nadzienie, zlepiamy, zagniatamy i formujemy kulkę (dobrze sklejamy!). Można również wycinać krążki szklanką (krążki o grubości 1 cm), nakładać nadzienie i przykrywać drugim krążkiem, zlepić i zagnieść, następnie uformować pączek (ja robiłam pierwszą metodą). Gotowe pączki kładziemy stroną sklejaną na deskę (obsypaną mąką kartoflaną lub na pergamin) i również zostawiamy do wyrośnięcia na 15 minut pod ściereczką. Smalec rozgrzewamy w rondlu (aby sprawdzić czy jest dobrze rozgrzany wrzucamy kawałek obranego ziemniaka). Pączki wkładamy sklejaniem do góry. Przykrywamy garnek na minutę. Odkrywamy i smażymy na ładny złocisty kolor mniej więcej ok. 2 minut z każdej strony (palnik regulujemy aby pączek od razu bardzo nie ściemniał). Gotowe pączki polewamy lukrem, czekoladą lub posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego!

1 Komentarz

  1. Niestety nie dopiekły się trochę trochę w środku przy konfiturze i był trochę problem z utrzymaniem formy pączka, robiłam i jedną i drugą metodę ( kawałek ciasta, konfitura – trochę puszczalo ciasto, metoda krążek, konfitura, krążek też nie dokońca się sprawdziła, gdyż w trakcie pieczenia krążki mocno odchodziły od siebie). Jak duży kawałek ciasta bierzesz na pączka, albo jak duży jest Twój krążek i ile smażysz na jednej stronie tak około, chyba smażyłam za krótko. Napewno nie mam doswiadczenia w smażeniu pączków, bo robiłam to drugi raz w życiu, a z nadzieniem pierwszy raz.Ale i tak są sto razy lepsze niż te co jadłam dzisiaj w pracy:-).Pozdrawiam Cię serdecznie.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.