Podwójne ciasto drożdżowe z owocami lata i kruszonką

Jedno ciasto drożdżowe to zdecydowanie za mało, znika nie wiadomo kiedy, dlatego tym razem postanowiłam upiec od razu dwa ciasta: jedno z malinami, drugie z jeżynami. Obowiązkowo polecam wybrać się na spacer i samemu nazbierać ekologicznych owoców, zakup ich to ostateczność ;) Wspaniale jest usiąść w cieniu z kawałkiem ciasta (lub kawałkami obu ciast;)), z kubkiem zimnego mleka i rozkoszować się upalnym latem :)

Blaszka okrągła: 24cm.
Blaszka prostokątna: 40x25cm.

Składniki na ciasto:

- 2 szklanki mleka,
- 1 jajko,
- 3 żółtka,
- 1 szklanka cukru,
- 1/2 margaryny,
- 3 łyżki oleju,
- 50 g drożdży,
- 1 kg mąki

Drożdże rozpuścić z 1/2 szklanki mleka. Jajko i żółtka utrzeć z cukrem. Margarynę rozpuścić i wystudzić. Następnie wszystkie składniki wymieszać w naczyniu z jajkami i z cukrem. Przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia. Po wyrośnięciu wyrabiać podsypując dodatkową mąką aż będzie dobrze wyrobione i nie będzie się kleić do ręki.

Składniki na kruszonkę:

- 140g masła,
- 1 szklanka cukru,
- 2 niepełne szklanki mąki

Do miski wsypujemy mąkę, cukier i dodajemy pokrojone w kostkę masło. Palcami rozcieramy masło z mąką i cukrem aż powstanie kruszonka (grudki ciasta).

Ciasto drożdżowe dzielimy mniej więcej na połowę (odrobinę mniej ciasta wykorzystujemy do okrągłej blaszki). Blachy wykładamy pergaminem, następnie wykładamy ciasto, posypujemy owocami i kruszonką. Wkładamy do zimnego piekarnika nastawionego grzałkę góra-dół i 170 stopni. Pieczemy ok. 45 minut.

Bukiet z babeczek

Nie ma nic lepszego jak prezent zrobiony własnoręcznie od serca, taki właśnie wspaniały prezent dostałam od mojej córki na Dzień Matki, byłam nim zachwycona! :) Powiem Wam szczerze, że był tak piękny, że szkoda było mi go jeść ;) Tak naprawdę to dwa prezenty, ponieważ z jednej strony cieszył oko, a z drugiej był pyszny!:)
Idealny prezent na każdą okazję, a do tego moja córka dodaje, że wspaniale bawiła się robiąc go, a zdobienie to sama przyjemność, ten wpis właśnie przygotuje Ona, ponieważ sama wie najlepiej jak to cudo robiła :)

Potrzebujemy:

- osłonka na doniczkę lub doniczka,
- styropianowa kula (wielkość dowolna, zależy ile chcemy umieścić na niej babeczek i jak duży ma być bukiet),
- babeczki gotowe opakowanie np Dr.Oetker (można również samemu upiec, ja chciałam zaoszczędzić czasu:)),
- serwetki,
- zielone listki (u mnie z bzu),
- wykałaczki,
- wstążka

Składniki na krem:

- 300g miękkiego masła,
- 100g białek (3-4 jajka),
- 200g cukru,
- szczypta soli,
- ekstrakt waniliowy,
- opakowanie cukru waniliowego,
- barwniki

Białka umieszczamy w misce (szklanej lub nierdzewnej), dodajemy szczyptę soli. Miskę kładziemy nad garnkiem z wrzącą wodą (kąpiel wodna). Lekko roztrzepujemy białka, dodajemy cukier (waniliowy również) i ubijamy do momentu aż cały cukier nam się rozpuści (sprawdzamy między palcami czy cukier jest wyczuwalny w pianie). Zdejmujemy miskę z garnka i lekko studzimy. Następnie wlewamy białka do misy miksera i ubijamy około 10 minut. W następnej kolejności dodajemy po kawałku masła i cały czas miksujemy. Podczas miksowania białek z masłem, masa może wyglądać jakby się zwarzyła jednak nie przejmujemy się tym, miksujemy dalej, ten stan ustąpi ;) Na końcu dodajemy ekstrakt i miskujemy, aż masa zacznie „mlaskać” i będzie wyglądać na gęsty, jednolity krem.

Na początek pieczemy muffinki, z gotowego proszku lub wykonujemy je samodzielnie. Ja zrobiłam tylko jedno opakowanie muffinek, z dwóch można je szczelniej rozmieścić na kuli. Muffinki studzimy.

Kulę umieszczamy „na szczelnie” w osłonce/doniczce, uprzednio na osłonce układamy serwetki, co będzie ozdobą i pomoże nam zaklinować kulę. Po dwie/trzy wykałaczki umieszczamy na styropianowej kuli, a następnie po jednej muffince nabijamy na te wykałaczki (używamy dwóch lub nawet trzech wykałaczek aby nam się lepiej trzymały babeczki), gdy kula jest cała w babeczkach, robimy krem (powinniśmy przygotować go zaraz przed dekorowaniem). Dzielimy go na tyle części ile chcemy mieć kolorów. Barwimy wedle własnych upodobań. Krem dajemy do rękawa cukierniczego i dekorujemy muffinki. Jeśli mamy luki pomiędzy „kwiatami”, wypełniamy je serwetkami lub prawdziwymi kwiatami, ja wykorzystałam serwetki. Dekorujemy listkami. Możemy przed obdarowaniem kogoś tym bukietem na chwilę go schłodzić.

Smacznego!

Koperty z ciasta naleśnikowego z kurczakiem i warzywami

Świetny pomysł na obiad, na kolację, na przekąskę lub jako prowiant na wycieczkę zamiast kanapek. Ja zrobiłam te cuda na obiad i polałam je sosem czosnkowym:) Przypuszczałam, że będą pyszne ale to było niebo w gębie hehe
Musze zrobić je znów, ponieważ ja i moja rodzina wciąż mamy na nie ochotę :) Świetna alternatywa dla krokietów – mniej pracy, a efekty…mmmniam! Co tu dużo mówić, spróbujcie i Wy! :)

Składniki na farsz:

- 1 pojedyncza pierś z kurczaka,
- 1 cukinia (młoda, w całości, ze skórką),
- 1 papryka,
- cebula dymka,
- 1 duży pomidor,
- 1 ząbek czosnku,
- 1/2 serka topionego (Złoty ementaler Sertop 100g.)
- sól, pieprz.

Warzywa oprócz cukinii kroimy w kostkę. Cukinię wzdłuż na połowę, następnie wzdłuż na ćwiartki, następnie na plasterki. Podsmażamy na oliwie kurczaka, następnie cebulę (bez zielonej części), paprykę, cukinię, na końcu pomidora i cebulę dymkę oraz drobno posiekany czosnek. Gdy warzywa są podsmażone, dodajemy serek topiony i mieszamy, aż połączy się z resztą składników. Doprawiamy.

Składniki na naleśniki:

- 1 1/2 szklanki wody gazowanej,
- 1/2 szklanki mleka,
- 2 szklanki mąki,
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,
- 2 łyżki oleju,
- 2 szczypty: ziół prowansalskich, papryki czerwonej, pieprzu,
- sól do smaku.

Ciasto mieszamy, smażymy naleśniki, na patelni posmarowanej olejem. Z tej porcji wyszło mi 7 naleśników.
Na środek naleśników nakładamy farsz i składamy w koperty.

Smacznego!

Kruche ciasto z budyniem bananowym i rabarbarem

Dziś szybki wpis w przerwie plewienia moich warzyw :) Kolejne ciasto z budyniem bananowym ale tym razem w towarzystwie rabarbaru – idealna para, która idealnie komponuje się z kruchym ciastem! Szybkie ciasto, które szybko znika, ten smak to niebo w gębie! :)

Składniki na ciasto:

- 3 szklanki mąki pszennej,
- szczypta soli,
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
- 3 łyżki mąki ziemniaczanej,
- 1 szklanka cukru,
- 1 opakowanie cukru waniliowego,
- 300 g twardego masła,
- 5 żółtek

Blaszkę o tradycyjnych wymiarach (34×25 – taką używam najczęściej) wyłożyć pergaminem. Piekarnik zagrzać do 180 stopni. Do miski dodać wszystkie składniki oprócz żółtek (zimne masło pokroić na mniejsze kawałki). Rozrabiać składniki aż się połączą i zrobi się kruszonka. Dodać żółtka i wyrobić na jednolite ciasto. Gotowe ciasto podzielić na 2 części. Jedną część ciasta dać do lodówki, a drugą wyłożyć spód blachy. Podziurkować ciasto widelcem.

Składniki na masę budyniową:

- 2 budynie bananowe bez cukru,
- 3 1/2 szklanki mleka,
- 5 łyżek cukru,
- 1/2 opakowania cukru waniliowego,
- 500 g rabarbaru

Gotujemy budynie jak na opakowaniu (pamiętając o mniejszej ilości mleka) dodając do nich cukier waniliowy. Łodygi rabarbaru kroimy w plasterki, wykałdamy na spód ciasta, następnie na niego wykładamy gorący budyń. Na wierzch ścieramy (na dużych oczkach tarki) pozostałe ciasto, które chłodziło się w lodówce. Gotowe ciasto wkładamy do gorącego piekarnika na około 40 minut, ciasto ma mieć piękny złoty kolor. Po upieczeniu posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego!

Kruche ciasto z budyniem bananowym

Jedno w ulubionych ciast mojego męża, kiedyś musiałam mu go ciągle piec :) Ostatnio jakoś było ono u nas zastępowane wieloma innymi ciastami. Zawsze budyń w tym cieście był waniliowy lub śmietankowy, jednak ostatnio odkryłam budyń bananowy, który jest niesamowicie aromatyczny i właśnie wykorzystując budyń bananowy przełamałam tradycję i to ciasto nabrało egzotycznej wariacji :D Co tu dużo pisać, chyba nie ma osoby, której nie smakowałoby to ciasto, a z tym budyniem to absolutne szaleństwo dla podniebienia! :)

Składniki na ciasto:

- 2 szklanki mąki ( + mąka do wyrobienia ciasta),
- 3 żółtka,
- 1 jajko,
- 1/2 szklanki cukru ( + 2 łyżki cukru do drożdży),
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
- 2dkg drożdży,
- 200g masła,
- 2 budynie bananowe (+ łyżka mąki pszennej, + 4 łyżki cukru jeśli budyń jest niesłodzony),
- cukier puder

Drożdże rozgnieść z 2 łyżkami cukru i pozostawić do rozpuszczenia na płyn. Z mąki, masła, cukru, jajka, żółtek, proszku do pieczenia i rozpuszczonych drożdży zagnieść ciasto. Wyrobić, podzielić na pół. Tradycyjną blachę wyłożyć pergaminem. Jedną część ciasta rozwałkować i wyłożyć go na blachę. Nakłuć ciasto widelcem. Włożyć do zimnego piekarnika, nastawionego na 170 stopni, na 15 minut (termoobieg lub góra-dół). W między czasie przygotowujemy budynie zgodnie z opisem na opakowaniu dodając 1 łyżkę mąki. Wyciągamy ciasto z piekarnika i na gorące ciasto nakładamy gorący budyń. Przykrywamy drugą częścią ciasta i wkładamy do nagrzanego piekarnika na 30 minut. Gorące ciasto posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego!

Francuskie prostokąty z jabłkiem

Ostatnio pochłonęły mnie prace w ogrodzie i w ogródku warzywnym, wiadomo że po wyczerpującej pracy trzeba organizmowi dostarczyć energię w postaci czegoś słodkiego ;) Jeśli nie mam czasu na nic pracochłonnego lub goście zapowiedzieli się, już do mnie jadąc albo gdy moja rodzina chce zjeść coś szybko, wtedy robię te pyszne ciastka. Zrobienie ciasta francuskiego zajmuje dużo czasu, dlatego ja bardzo lubię takie gotowe (wybieram takie bez konserwantów i sztucznych dodatków) i zawsze je mam w lodówce tak samo jak moje prażone jabłka, dzięki temu można wyczarować takie wspaniałe pyszności w 25 minut :)

Składniki na 4 sztuki:

- opakowanie ciasta francuskiego 300g,
- 500 g smażonych jabłek (tyle wychodzi z około kilograma świeżych jabłek + 2 łyżki cukru do smażenia),
- 250 ml śmietany kremówki,
- cukier puder do posypania

Smażone jabłka robimy według przepisu, który już podawałam na blogu. Zimne ciasto francuskie rozwijamy, przekrawamy tak aby powstały cztery równe części. Schłodzone jabłka wykładamy na każdy prostokąt ciasta i składamy na pół, brzegi sklejamy zagniatając (np. widelcem). Gotowe prostokąty układamy na blasze z pergaminem i wkładamy do piekarnika nastawionego na termoobieg i nagrzanego na 200-220 stopni. Pieczemy 15-18 minut, tak aby ciasto było rumiane. W między czasie ubijamy zimną śmietanę, którą następnie wkładamy do lodówki. Ciastka wykładamy gorące na talerze, posypujemy obficie cukrem pudrem i podajemy z bitą śmietaną. Do cukru pudru możemy dodać również cynamon.

Smacznego!

Ciasto czekoladowo orzechowe – Duży tort czekoladowo orzechowy

Z okazji pięknej i ciepłej pogody upiekłam to ciasto :) Tak naprawdę to „chodziło za mną” coś czekoladowego i orzechowego, więc musiałam coś wymyślić :) Masa orzechowa i krem czekoladowy to niesamowite połączenie, które następnym razem wykorzystam do kruchych babeczek. Ciasto zrobiłam na zwykłej prostokątnej blaszce, nie tortownicy, dlatego taka wielkość może być idealna na przyjęcie czy urodziny dla dużej ilość gości.

Składniki na biszkopt orzechowy:

- 6 jaj,
- 4 szklanki orzechów przemielonych na wiórki (nie ubijać orzechów w szklance)
- 1,5 szklanki cukru,
- 1 szklanka mąki pszennej,
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
- 6 łyżek wody,
- 1 łyżeczka octu,
- szczypta soli.

Białka z wodą i solą ubić na sztywną pianę, ciagle ubijając dosypać cukier. Po dokładnym rozbiciu cukru dodawać żółtka z łyżeczką octu. Natępnie do powstałej piany dodajemy przesianą mąkę i proszek do pieczenia, miksujemy na małych obrotach. Na końcu dodajemy orzechy i delikatnie mieszamy, nie używając miksera aby puch, który nam powstał nie opadł. Gotowe ciasto wykładamy na tortownicę o średnicy 30 cm. lub na normalną blaszkę do ciasta. Wkładamy do zimnego piekarnika z nastawioną temperaturą na 150 stopni (z termoobiegiem lub góra-dół), pieczemy 40 minut nie obracając.

Składniki na ciasto czekoladowe:

- 4 jajka,
- 1/2 szklanki kakao,
- 1 szklanka mąki,
- 1 szklanka cukru,
- 2 łyżki oleju,
- 2 łyżki wody,
- 1 łyżeczka octu,
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
- szczypta soli.

Wykonanie takie samo jak biszkoptu orzechowego, jedynie na końcu do ciasta dolałam olej i wymieszałam. Pieczemy tak samo jak orzechowca.
Jeśli ciasto czekoladowe bardzo Wam urośnie (będzie za grube) to możecie delikatnie go ściąć, a resztki zjeść :)

Masa orzechowa:

- 200 ml mleka,
- 1 szklanka cukru,
- 200g zmielonych orzechów włoskich,
- 200g masła,
- 1 łyżka rumu.

Mleko zagotować, dodać cukier, rozmieszać do rozpuszczenia cukru. Dodać zmielone orzechy i parzyć je w mleku ok. 5 minut. Masa zgęstnieje, orzechy wciągną mleko. Odstawić do ostudzenia. Masło ubić na puch, dodawać stopniowo wystudzone orzechy, na końcu dolać rum.

Krem czekoladowy:

- 250 ml śmietany kremówki,
- 200g czekolady (ja użyłam mlecznej).

Śmietanę kremówkę podgrzać w małym rondelku. Zdjąć z palnika, dodać posiekaną czekoladę, odstawić na ok. 2 minuty aby czekolada się roztopiła, wymieszać, aż składniki się ładnie połączą. Schłodzić w lodówce, co pewien czas przemieszać. Krem powinien po schłodzeniu zgęstnieć do konsystencji budyniu, lecz nie może całkowicie zastygnąć, następnie ubić go do powstania gładkiego i aksamitnego kremu.

Biszkopt orzechowy przekrawamy na pół. Na jego dolna część wykładamy masę orzechową, następnie przykrywamy ciastem czekoladowym, na który wykładamy krem czekoladowy. Na koniec całość przykrywamy górną częścią biszkoptu orzechowego.

Polewa czekoladowa:

- 300g czekolady mlecznej.

Czekoladę połamać i rozpuścić w kąpieli wodnej. Lekko ostudzić i wylać ją na ciasto. Ozdobić wiórkami kokosowymi i zmielonymi orzechami.

Smacznego!

Ciasto Karpatka

Karpatka – proste i pyszne ciasto o intrygującej nazwie nawiązującej do ośnieżonych cukrem pudrem gór, które powstają na cieście:) Moja karpatka zawsze składała się z dwóch blatów ciasta parzonego, chociaż niektóre przepisy podają, że dolny blat powinien być z ciasta kruchego, a górny z parzonego. Następnym razem zrobię wersję z ciastem kruchym aby wypróbować, które lepsze :)

Składniki na ciasto parzone:

- 250g margaryny Palma,
- 1 1/2 szkl. wody,
- 2 szkl. mąki,
- 6 jaj,
- 1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,

Margarynę i wodę rozgrzać w rondlu do zagotowania. Do gorącego roztworu wsypać mąkę, dobrze rozmieszać, chwilkę parzyć cały czas mieszając. Odstawić do wystudzenia. Po wystudzeniu przełożyć ciasto do miski, miksować dodając po jednym całym jajku, na koniec dosypać proszek do pieczenia. Ciasto dzielimy na połowę. Pół ciasta wykładamy na standardową blaszkę wyłożoną pergaminem. Ciasto rozprowadzić w miarę równo. Wkładamy do piekarnika ROZGRZANEGO do 200 stopni na 20 minut. Na cieście powinny powstać góry.
Tak samo robimy z 2 częścią ciasta.

Składniki na krem:

- budyń śmietankowy lub waniliowy,
- 300g masła,
- 2 żółtka,
- 4 łyżki cukru,
- 1/2 l mleka,
- 1/2 łyżki mąki kartoflanej,
- 1/2 łyżki mąki pszenne,
- mały kieliszek rumu lub innej najlepiej słodkiej wódki

1 1/2 szklanki mleka zagotowujemy. Żółtka ucieramy z cukrem na jednolitą masę, dolewamy resztę mleka, dodajemy budyń i mąki. Gdy składniki mamy dobrze rozmieszane, a mleko zaczyna się gotować wlewamy je do mleka i gotujemy budyń. Studzimy. Ciepłe, miękkie masło ucieramy na puch, następnie dodajemy stopniowo budyń. Na koniec miksowania dolewamy alkohol, mieszamy. Gotową masę możemy spróbować i w razie potrzeby dosłodzić cukrem pudrem.

Na jeden blat ciasta wykładamy krem, przykrywamy drugim ciastem i górę obficie posypujemy cukrem pudrem.

Buffalo Wings – Legendarne amerykańskie skrzydełka

Jak obiecałam, dodaję kolejny przepis na amerykańskie jedzenie. W USA skrzydełka Buffalo Wings są wręcz kultowe i Amerykanie nie wyobrażają sobie oglądania Super Bowl bez piwa i tych skrzydełek. Właśnie dlatego ostatnio postanowiłam uraczyć moja rodzinę pysznym amerykańskim obiadem. Oczywiście można je jeść jako przekąskę, ja jednak podałam je z ziemniakami i surówką. Nieodzownym rytuałem jest jedzenie ich palcami i nie przejmowanie się ufajdanymi dłońmi :)



Składniki:

- 15 skrzydełek,
- 1 l. oleju,
- 1/2 kostki masła,
- 1/2 butelki sosu Frank’s Red Hot Sauce,
- sól

Skrzydełka pokroić na 3 części, bezmięsna ostatnia część możemy wykorzystać do ugotowania zupy. Rozgrzewamy olej w garnku, w którym zawsze robimy frytki, lekko go solimy i wrzucamy skrzydełka. Pewnie wszystkie się nie zmieszczą, ja smażyłam na 2 partie. Skrzydełka muszą pływać w tłuszczu. Smażymy je ok 15 minut na dobrze rozgrzanym tłuszczu, najlepiej tak aby całe były rumiane i wyciągamy je na ręcznik papierowy aby pozbyć się nadmiaru tłuszczu. W osobnym garnku rozpuszczamy masło i dodajemy do niego sos (proporcja 1/2 butelki sosu i 1/2 kostki masła daje nam średnio ostry sos). Skrzydełka i sos przekładamy do zamykanego pojemnika, w którym poprzez potrząsanie możemy dokładnie wymieszać skrzydełka z sosem. Wykładamy i od razu możemy je jeść.

Smacznego!

Domowy pasztet – kremowy i bardzo delikatny!

Gdybyście mogły/mogli poczuć ten zapach świeżo upieczonego pasztetu, zapewne od razu zabrałybyście/zabralibyście się za jego zrobienie, a smak po prostu powala :) Pasztet jest delikatny, kremowy i daje się rozsmarować na chlebie, wspaniale smakuje z dżemem żurawinowym lub z czarnej porzeczki albo zagryzany ogórkiem konserwowym. Zapewniam Was, że sklepowy nigdy nie będzie tak pyszny. Zaplanowałam, że właśnie taki pasztet podam jako przystawkę na komunijnym obiedzie mojego wnuka, goście będą zachwyceni – wiem to na pewno ;)

Składniki:

- 1 1/2 kg mięsa z królika,
- 1/2 kg karczku lub łopatka,
- 1/2 kg słoniny,
- 1/2 kg wątroby,
- 2 duże cebule.
- 4 ząbki czosnku,
- 4 jajka,
- 5 bułek kajzerek,
- 1/2 łyżeczki pieprzu ziołowego,
- 5 liści laurowych,
- 7 ziaren ziela angielskiego,
- 330 ml śmietany 30%,
- sól i pieprz do smaku

Wątrobę gotować przez 15 minut, mięsa (królicze i karczek) gotować 1 godzinę w osolonej wodzie z zielem angielskim i liśćmi laurowymi, następnie odcedzić i wystudzić, mięso królicze obrać od kości. Wątrobę, mięso, słoninę surową, cebulę i czosnek zmielić 2-krotnie. Do masy mięsnej dajemy 4 żółtka, całą śmietanę, 1/2 łyżeczki pieprzu ziołowego, 1/2 łyżeczki pieprzu czarnego, 2 łyżeczki soli, wyrobić ręką masę, wysmakować i w razie potrzeby dosolić lub dopieprzyć. Gdy masa jest gotowa, z 4 białek ubijamy pianę, dodajemy do masy mięsnej i delikatnie mieszamy. Gotową masę na pasztet przekładam do 2 foremek 30 x 11 cm. (z tego porcji wychodzą idealnie 2 takie formy, jedną jemy na bieżąco, drugą zamrażam i wyciągam kiedy jest taka potrzeba, pasztet nie traci nic na wartości i smaku:)). Foremki z pasztetem wkładam do zwykłej blaszki na ciasto, do której wlewam 5 szklanek wody (pasztet piekę w kąpieli wodnej) i piekę przez 1 godzinę w 200 stopniach na termoobiegu, lub na grzałce góra-dól.

Smacznego!